SZUKAJ
Motoryzacja
0

Czy to początek końca sygnalizacji świetlnej?

Elektryczna sygnalizacja świetlna ma już przeszło sto lat. Dwa lata temu obchodziła stulecie swojego istnienia. Jednak pojawiło się coś, co zagraża jej dalszej świetności. A mianowicie jest to nowy pomysł inżynierów z MIT…

Czy to początek końca  sygnalizacji świetlnej?

Elektryczna sygnalizacja świetlna ma już przeszło sto lat. Dwa lata temu obchodziła stulecie swojego istnienia. Jednak pojawiło się coś, co zagraża jej dalszej świetności. A mianowicie jest to nowy pomysł inżynierów z MIT.

Gdy pojazdami kierują ludzie, sygnalizacja świetlna to konieczność. Jest to jednak rozwiązanie, które oprócz wielu zalet ma również minusy. Światła przyczyniają się do powstawania korków w większych  miastach i spowolnienie przemieszczania się. Gdy na drogach na dobre zagoszczą autonomiczne auta trzeba będzie wymienić źródło owego problemu.

Biorąc pod uwagę tę wizję przyszłości naukowcy z MIT opracowali wydajniejszy system. Zbliżające się do skrzyżowań samochody miałaby dostosować swoją prędkość do pozostałych pojazdów, a dzięki temu,  nie będą musiały one się zatrzymywać. W rezultacie ruch na drodze będzie płynniejszy, skróci  się czas jazdy, a to tym samym podziała korzystnie na środowisko. Samochody będą spalały mniej paliwa.

Aby to rozwiązanie znalazło swoje zastosowanie w rzeczywistości musi zostać spełniony jeden istoty warunek. Wszystkie auta,  biorące udział w ruchu muszą być autonomiczne. Wystarczyłby  jeden kierowca,  by zaburzyć pracę całego systemu. Oprócz tego, musiałby powstać system, który umożliwiłby komunikację samochodom na skrzyżowaniu i odpowiednio by nimi pokierował. To na pewno nie wydarzy się z dnia na dzień, ale w przyszłości kto wie, co zastąpi dotychczasowe metody kierujące ruchem.

Podziel się:
  • googleplus
  • linkedin
  • tumblr
  • rss
  • pinterest
  • mail

Napisane przez: Marlena