SZUKAJ
Dom i Wnętrze
0

Moda na lofty, sposób na nietypowe mieszkanie według Woronicza QBIK

Moda na lofty to już nie tylko pomysł na nietypowe wnętrze mieszkaniowe, ale trend o którym mówi się coraz częściej w polskiej architekturze wnętrz. Przyszła do nas z zagranicy.Na zachodzie lofty cieszą się popularnością już od wielu lat..

Moda na lofty, sposób na nietypowe mieszkanie według Woronicza QBIK

Moda na lofty to już nie tylko pomysł na nietypowe wnętrze mieszkaniowe, ale trend o którym mówi się coraz częściej w polskiej architekturze wnętrz. Przyszła do nas z zagranicy. Na zachodzie lofty cieszą się popularnością już od wielu lat. W Polsce zaś zwiększenie zainteresowania wnętrzami tego typu pojawiło się dopiero kilak lat temu

C

zym tak w ogóle są lofty?

Są to mieszkania urządzone w dawnych pomieszczeniach przemysłowych np. fabrykach lub magazynach. Wśród nich możemy wyróżnić dwie kategorie loftów, wersje hard i sof. Aby lepiej zrozumieć zamysł całej koncepcji, przyświecającej tego typu budownictwu, dobrze jest znać różnicę pomiędzy nimi. Hard lofty to kompleksy mieszkalne powstałe już w istniejących budynkach przemysłowych np. w starych magazynach, fabrykach, spichlerzach, hutach, czy browarach. Charakteryzują się dużymi otwartymi przestrzeniami, surowymi wnętrzami z przewagą szkła, stali i kamienia, wysokimi sufitami, wielkimi oknami, jak również fabrycznym oświetleniem. Wiadomo, że nie każde miasto może poszczycić się takim zapleczem przemysłowym. W związku z tym w architekturze powstało pojęcie soft loftów. Przyjęło się ono szczególnie w Polsce, bowiem są to mieszkania jedynie wystylizowane na lofty, jednak nie posiadające ich rdzennych cech, jakimi była surowość i brak udogodnień. Takie pomieszczenia mają swój charakterystyczny klimat, pozwalają poczuć tą niebagatelną przestrzeń, a często używana czerwona cegła nadje im niepowtarzalnego charakteru.

S

kąd taki trend?

Ten trend niewątpliwe zawdzięczamy Amerykanom. Wyobraźcie sobie typowo nowojorską fabrykę. Już w latach 60 zasiedlali praktycznie każdą wolną przestrzeń przemysłową, głównie artyści. Tworzyli w nich przytulne miejsca do mieszkania. Dzięki takiemu rozwiązaniu udawało się im unikać płacenia czynszu, a fabryki zapełniały im spokojne, pełne przestrzeni zaplecze do pracy. W tym samym okresie powstały kolejne lofty na północy USA, w takich miastach jak Boston, Chicago i Filadelfia. W 1973 roku władzom Nowego Jorku nie pozostało nic innego jak zalegalizować mieszkania, w opuszczonych fabrykach i magazynach, mimo, że nie spełniały założonych standardów bezpieczeństwa. Nie było, co walczyć ze sztuką. Zainteresowanie Amerykanów loftami ciągle rosło, a dowodem tego jest pojawienie się ich na wielkim ekranie w filmie Pula Mazurskiego pod tytułem „Niezamężna Kobieta”. Dodatkowo obniżenie podatków dla najbogatszych prze Ronalda Reagana z 70% do 50 % spowodowało, że młodzi zaczęli inwestować pieniądze właśnie w lofty. W latach 80 – tych przemysłowe dzielnice Nowego Jorku szybko zmieniły się w prężne ośrodki artystyczne, a trend zaczął zataczać coraz to szersze kręgi. Loft zamiast być tanimi miejscem dla artystów, rzeźbiarzy, malarzy, fotografów i architektów stał się potężną nieruchomością. Nawet menadżerowie i finansiści z Wall Street zazdrościli nowojorskiej bohemie takiego przestrzennego zaplecza. Ostatecznie lofty stały się towarem luksusowym, a ich ceny skoczyły w górę. Z okresu, gdy artyści przejmowali i adoptowali zaniedbane tereny przemysłowe, wartość średniej wartości loftu wynosiła 30 000. Dziś, gdy od tamtych lat miał miejsce napływ wzorujących się na bohemę ludzi, oraz przekształcenie się takich terenów w luksusowe dzielnice, wartość takiego loftu waha się między trzy, a cztery miliony dolarów. Taki stan rzeczy oczywiście sprawił, że żadnego średnio-budżetowego artysty, czy galerii nie stać na posiadanie takiego lokum.

L

ata 80 i boom na lofty w Europie

Moda na lofty przypłynęła do nas za oceanu już w latach 80. Można się domyślać, gdzie pojawiła się po raz pierwszy. Nie ulega wątpliwości, że w Londynie. Gdy ostatecznie zamknięto port londyński i rozpoczęto rewitalizację tych terenów, stare magazyny hale przy dokach zaczęto przekształcać w mieszkania. Podobnie było z dalszymi terenami industrialnymi nad Tamizą W latach 90- tych moda na lofty ogarnęła już całą Zachodnią Europę. W Wiedniu miało miejsce przekształcenie starej gazowni na apartamenty – tzw. Gasometer. Podobne zdarzenia miały miejsce w Paryżu i Berlinie. Zalety loftu, oprócz niepowtarzalnego klimatu, to oczywiście ogromna przestrzeń, duża wysokość pomieszczenia, wydzielenie z przestrzeni jedynie łazienki i ewentualnie sypiali oraz często lokalizacja blisko centrum miast. Te pozytywy zaczęli dostrzegać prawnicy, menedżerowie, finansiści, ludzie młodzi, ambitni, żyjący aktywnie z duchem czasu. Byli wśród nich nie tylko single, ale i małżeństwa, które zapragnęły uciec od konwencjonalnej formy mieszkania i stylu życia. Lofty stały się dla nich idealnym rozwiązaniem.

C

zas na Polskę

Myśląc o loftach w Polsce od razu przychodzi na myśl pierwszy i symboliczny zarazem- Bolko_loft. Architekt Przemo Łukasik zaadaptował budynek lampiarni, zakładów górniczo – hutniczych w Bytomiu na Śląsku na dom własny. Prace ukończył 2003 roku. Ten budynek stanowi przykład loftu urządzonego zgodnie z trendami, tanio, z poszanowaniem zastanej tkani i zachowaniem charakteru samego obiektu. Mimo awangardowego stylu obiekt nie znalazł naśladowców. Jednak za początek trendu na lofty w Polsce można uznać strychy lub poddasza w kamienicach przekazywane artystom w czasach PRL-u lub także adaptowane suszarnie na dachach bloków, które były przerabiane na pracownie i mieszkania malarzy, rzeźbiarzy, czy fotografów. Za lofty można uznać również przekazane pod koniec lat 90- tych artystom dużych pracowni, za bardzo mały czynsz. Lokale te znajdowały się w Warszawie, w dzielnicy Praga – Północ, w dawnych magazynach Towarzystwa Akcyjnego Przechowywania Mebli. Organizacja Wyspa Progress, istniejąca od 1994 roku zasiedliła na swoją pracownię, mieszkanie oraz miejsce wystawowe budynek modelarni na trenach Stoczni Gdańskiej.

Dziś podobną inwestycją może poszczycić się niejedno miasto w Polsce. Moda na lofty wydźwignęła z ruiny niejedną fabrykę, czy zabytkowy magazyn.

Fot: Lofty w Polsce- Bolko_Loft

Soft Loty w architekturze stanowią całkowicie nowy budynek, pozbawiony historycznej materii i elementów składowych, czerpiący inspirację z cech budynków industrialnych. Pojęcie to wprowadził Borish Shipka, który postawił pierwszy Soft Loft w Chicago, argumentując to tym, ze lofty są w swoje formie praktyczne, jednak trzeba je „zmiękczyć” poprzez: dodanie nowoczesnych instalacji, dobudowanie tarasów i innych udogodnień nowych budynków mieszkalnych z uchwyceniem poindustrialnego ducha i klimatu. Pierwszą taką inwestycją w Polsce był Woronicza Qbik.

Woronicza Qbik na warszawskim Mokotowie, w każdym swym calu czerpie swoją inspirację właśnie z założeń loftów z lat 60. Wielkie okna, nadające wnętrzom pełno świata (sięgające w loftach dwupoziomowych prawie 6 metrów), wyeksponowane słupy konstrukcyjne, niekonwencjonalnie zaaranżowane powierzchnie wspólne oraz klatki schodowe, fitness do dyspozycji mieszkańców, zielone patio oraz dogodna komunikacja miejsca, stanowią ducha industrialnej architektury. Liczy się przestrzeń, poczucie wolności, indywidualizmu. Mieszkania mają stanowić ciekawą alternatywę dla osób, które chcą mieszkać inaczej.

Woronicza Qbik to nowoczesny, unikalny na skalę krajową kompleks mieszkaniowy w stylistyce soft loftów. Industrialna, znakomicie dopasowana do otoczenia architektura nadaje całości niekonwencjonalnego charakteru. Inwestycja łącznie obejmuje 355 loftów, w tym 168 jednopoziomowych kompleksów mieszkaniowych, a także 187 dwupoziomowych.

Mimo swojej unikatowości Woronicza Qbik nie jest miejscem tylko dla najbogatszych. To również idealna przestrzeń dla młodych, energicznych ludzki, którzy poszukują swojego pierwszego mieszkania, dla singli, którzy chcą być w centrum miejskich wydarzeń, dla wszystkich, którzy cenią sobie niebagatelną przestrzeń i wystrój, oraz szczególnie dla tych, którzy chcą żyć inaczej z duchem industrialnej architektury.

Soft lofty od Woronicza Qbik to inwestycja, obok której nie da się przejść obojętnie. To po prostu amerykański sof live w warszawskim Mokotowie.

Fot: Soft Lof od Woronicza QBIK

Podziel się:
  • googleplus
  • linkedin
  • tumblr
  • rss
  • pinterest
  • mail

Napisane przez: Marlena

Dodano 0 komentarzy

Zostaw komentarz

Chcesz wyrazić swoją opinię ?
Zostaw odpowiedź!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *